Rozdział 12. Kary i odpowiedzialność wytwórcy oraz gospodarującego odpadami
Każdy system potrzebuje równowagi. BDO ma swoją w postaci działu o karach. Wg. systemu, kto nie prowadzi ewidencji, płaci; kto prowadzi źle, płaci podwójnie. Ale spokojnie – da się tego uniknąć.
W BDO każda czynność zostawia ślad – a każdy błąd może kosztować więcej, niż większość firm zakłada. Ten rozdział pokazuje, jakie są konsekwencje zaniedbań i jak skutecznie ich unikać.
1. Odpowiedzialność za odpady – czyli kto za co odpowiada
W polskim prawie odpadowym obowiązuje zasada, że odpowiedzialność za odpad nie kończy się w momencie jego oddania odbiorcy.
To jeden z najczęstszych błędów wśród firm: przekazują odpad i uważają, że „temat zamknięty”. Niestety – nie.
Przekazujący ponosi odpowiedzialność do momentu, gdy odpad trafi do podmiotu, który ma prawo go przyjąć i dalej zgodnie z prawem zagospodarować.
Czyli: jeśli wybierzesz zły podmiot, który nie ma decyzji, zbankrutuje, porzuci odpady albo fałszuje dokumentację – część winy może wrócić do Ciebie.
Odpowiedzialność wytwórcy kończy się dopiero po prawidłowym wypełnieniu i potwierdzeniu karty przekazania odpadów (KPO) w systemie BDO. Jeśli dokument nie został zaakceptowany – odpady formalnie nadal należą do ciebie, nawet jeśli fizycznie są już 200 kilometrów dalej.
2. Kary za brak ewidencji w BDO
Nie ma KEO, nie ma KPO, nie ma też litości. Za brak prowadzenia ewidencji odpadów grozi administracyjna kara pieniężna od 1000 zł do nawet 1 000 000 zł. Widełki są szerokie, bo zależy, czy to drobne niedopatrzenie, czy recykling w stylu „na oko”.
Dodatkowo, za nieprowadzenie ewidencji lub prowadzenie jej niezgodnie ze stanem faktycznym można też dostać mandat od WIOŚ od 500 do 5000 zł.
3. Błędy w KPO i ich konsekwencje
Najczęstsze błędy to:
- niewłaściwy kod odpadu,
- brak numeru rejestrowego odbiorcy,
- niezgodność masy z wagą rzeczywistą,
- brak potwierdzenia odbioru.
Każdy z tych błędów może być podstawą do nałożenia kary lub nakazu korekty. A jeśli odpady „znikną” w międzyczasie wytwórca może odpowiadać za ich nielegalne porzucenie.
4. Kary za brak wpisu do rejestru BDO
Brak wpisu do rejestru to klasyk. Kara wynosi od 5000 zł do 1 000 000 zł. Tłumaczenie ,,nie wiedziałem’’ nie wystarczy. Ustawodawca wychodzi z założenia, że skoro prowadzisz działalność gospodarczą, to czytasz Dziennik Ustaw do poduszki.
Jeżeli przedsiębiorca działał bez wymaganego wpisu, oprócz kary finansowej może też dostać decyzję o wstrzymaniu działalności – czyli ekologiczny odpowiednik czerwonego światła na skrzyżowaniu.
5. Kary za niewłaściwe magazynowanie odpadów
Magazynowanie poza miejscem wskazanym w pozwoleniu? Kara do 1 000 000 zł. Brak zabezpieczenia przed wyciekiem substancji? Do 500 000 zł. Nieprawidłowe oznakowanie pojemników? Do 10 000 zł.
Każdy szczegół ma znaczenie – nawet to, czy beczki z olejem stoją na tacy ociekowej, czy na palecie.
6. Odpowiedzialność karna
Niektóre przypadki przekraczają ramy zwykłej administracji. Za nielegalne składowanie, transport lub usuwanie odpadów grozi odpowiedzialność karna – grzywna, ograniczenie wolności, a nawet więzienie. W praktyce dotyczy to przypadków, gdy ktoś świadomie działa poza systemem, a nie gdy pomylił kolumny w Excelu.
7. Jak uniknąć kary?
- Regularnie aktualizuj dane w BDO – numer telefonu, adres, pełnomocnictwa.
- Weryfikuj kontrahentów w rejestrze BDO – jedno kliknięcie mniej to jedna kara mniej.
- Prowadź ewidencję na bieżąco – nie odkładaj KPO na „po weekendzie”.
- Sprawdzaj, czy wszystkie dokumenty mają status „zaakceptowany”.
- Zrób kopię zapasową – systemy bywają zawodne, inspektorzy nie.