Volvo: 80 lat regeneracji podzespołów – ta sama jakość, mniejsze zużycie energii i surowców
Regeneracja (reman) u Volvo to nie „druga młodość” na chybił-trafił, tylko proces przemysłowy z kontrolą jak w produkcji nowych części. Efekt? Ta sama jakość – mniejsze koszty energii i materiałów. Planeta i portfel przybijają sobie piątkę.
Na czym polega regeneracja u Volvo?
Zużyte podzespoły wracają do fabryki, są demontowane, czyszczone, sprawdzane, a kluczowe elementy wymieniane na nowe. Potem całość przechodzi testy jak części fabrycznie nowe. W skrócie: mniej „odzysku złomu”, więcej „fabryki w białych rękawiczkach”.
Najważniejsze korzyści (tak, liczby mają znaczenie)
- Do 80% mniej energii zużytej w porównaniu z produkcją nowego podzespołu – prąd licznikowi nie płacze.
- Do 85% mniej surowców – mniej stali, aluminium i innych materiałów, więcej rozsądku w obiegu.
- Ta sama specyfikacja jakościowa i taka sama gwarancja jak na części nowe – bez kompromisów.
- Niższa cena końcowa dla użytkownika – bo gdy energia i materiały kosztują mniej, rachunek też wygląda lepiej.
Jakie części są najczęściej regenerowane?
Silniki, skrzynie biegów (klasyk od 1945 r.), pompy, głowice cylindrów, turbosprężarki i inne kluczowe komponenty – czyli to, co naprawdę robi różnicę w TCO.
Standardy jakości – „jak nowe” to nie slogan
Każdy podzespół przechodzi z góry określone procedury i testy końcowe. Specyfikacja musi być zgodna z aktualnymi wymaganiami producenta. Jeśli część nie spełnia norm – nie wraca na drogę. Proste.
Dlaczego to się opłaca firmom i środowisku?
Mniejsza energochłonność i zużycie surowców oznaczają niższy ślad węglowy i wymierne oszczędności. Regeneracja wpisuje się w gospodarkę o obiegu zamkniętym: mniej odpadów, dłuższe życie komponentów, bardziej przewidywalne koszty utrzymania floty.
Podsumowanie (w trzech zdaniach)
Volvo robi reman od 80 lat, utrzymując standard „jak nowe”. Klienci dostają pełną gwarancję i jakość OEM, a system – mniejsze zużycie energii i materiałów. To jest ten rzadki przypadek, kiedy wszyscy wygrywają – nawet rachunek za prąd.
Opracowanie redakcyjne.