EU ETS jako spadkobierca Kioto – czym różni się europejski model?
Europejski system handlu uprawnieniami do emisji często bywa postrzegany jako kontynuacja mechanizmów rynkowych znanych z Protokołu z Kioto, jednak w praktyce znacząco różni się od swojego globalnego poprzednika.
Mechanizmy rynkowe z czasów Kioto funkcjonowały głównie na poziomie państw i miały charakter uzupełniający wobec krajowych polityk klimatycznych. Handel emisjami był jednym z narzędzi, a nie centralnym filarem systemu.
W europejskim modelu sytuacja została odwrócona. EU ETS stał się podstawowym instrumentem redukcji emisji w kluczowych sektorach gospodarki, obejmując energetykę, przemysł energochłonny oraz lotnictwo.
Istotną różnicą jest także sposób egzekwowania zasad. EU ETS działa na poziomie instalacji i przedsiębiorstw, a nie państw, co pozwala na bezpośrednie przypisanie odpowiedzialności za emisje i wprowadzenie realnych sankcji finansowych.
Europejski system charakteryzuje się również dynamicznym dostosowywaniem parametrów rynkowych. Ograniczana podaż uprawnień, mechanizmy stabilizacyjne oraz stopniowe zaostrzanie limitów mają zapobiegać nadpodaży i utracie bodźców cenowych.
EU ETS nie jest więc prostą kontynuacją Kioto, lecz jego rozwinięciem w kierunku systemu bardziej restrykcyjnego, precyzyjnego i silniej powiązanego z regulacjami sektorowymi. To właśnie ta integracja rynku i prawa stanowi o jego odmienności.
Opracowanie redakcyjne.