Promiennik podczerwieni vs grzejnik oporowy – kto tak naprawdę grzeje taniej?
Na papierze oba urządzenia mają sprawność bliską 100%. Różnica zaczyna się dopiero wtedy, gdy spojrzymy na sposób ogrzewania pomieszczeń i realne koszty energii. Zobacz, gdzie promiennik IR faktycznie wygrywa z klasycznym grzejnikiem oporowym.
1. Sprawność energetyczna – tu nie ma zwycięzcy
Zarówno promiennik podczerwieni, jak i zwykły grzejnik oporowy (konwektor, farelka, panel, „olejak”) zamieniają energię elektryczną na ciepło ze sprawnością praktycznie 100%.
W uproszczeniu:
- 1 kWh pobrana z gniazdka = 1 kWh oddana jako ciepło,
- nie ma technologii, która z 1 kWh prądu zrobi magicznie 1,5 kWh ciepła (wyjątkiem są pompy ciepła, ale to inna bajka).
Wniosek: pod względem czystej sprawności energetycznej IR i grzejnik oporowy są remisem. Różnica tkwi w tym, jak rozprowadzają to ciepło.
2. Sposób ogrzewania – tutaj IR zaczyna prowadzić
Promiennik podczerwieni (IR)
- ogrzewa bezpośrednio osoby i powierzchnie (ściany, podłogę, meble),
- powietrze nagrzewa się wtórnie – od ciepłych powierzchni,
- efekt „czuję ciepło” pojawia się bardzo szybko, często po 1–2 minutach,
- pozwala na ogrzewanie strefowe (np. tylko biurka, kanapy, stanowiska pracy).
W praktyce często da się ustawić termostat o 1–2°C niżej, przy zachowaniu tego samego komfortu cieplnego.
Grzejnik oporowy (konwektor)
- ogrzewa przede wszystkim powietrze w pomieszczeniu,
- ciepłe powietrze unosi się do góry, chłodne opada – trwa cyrkulacja,
- aby poczuć komfort, trzeba ogrzać większą objętość powietrza,
- przy wietrzeniu lub nieszczelnych oknach część ciepła dosłownie „wylatuje” na zewnątrz.
Tu zaczyna się przewaga IR: jeśli ogrzewasz nie całe pomieszczenie, lecz konkretną strefę, promiennik potrafi zrobić to szybciej i mniejszym kosztem energii.
3. Przykładowe koszty ogrzewania – IR vs grzejnik oporowy
Dla porównania przyjmijmy:
- moc urządzenia: ok. 1000 W,
- cena energii: 1 zł / kWh (łatwo się liczy),
- potrzebujemy około 1 kWh ciepła, żeby „ogarnąć chłodne pomieszczenie”.
Grzejnik oporowy 1000 W
- ogrzać trzeba całe powietrze w pokoju,
- praca ok. 1 godziny = 1 kWh,
- koszt: ok. 1 zł.
Promiennik IR 1000 W – ogrzewanie strefowe
- ogrzewasz głównie siebie + najbliższą strefę (biurko, kanapę),
- komfort pojawia się szybciej, krótszy czas pracy urządzenia,
- często wystarczy 0,6–0,8 kWh,
- koszt: ok. 0,60–0,80 zł.
Promiennik IR – ogrzewanie całego pokoju do 22°C
Jeśli celem jest wyrównanie temperatury w całym pomieszczeniu (nie tylko „dogrzanie człowieka”), promiennik IR zużyje w praktyce podobną ilość energii, co grzejnik oporowy. Znów: 1 kWh ciepła = ok. 1 kWh prądu.
Kluczowe zdanie: promiennik IR jest realnie tańszy w eksploatacji tylko wtedy, gdy:
- ogrzewasz strefowo, a nie cały pokój, lub
- możesz obniżyć nastawę temperatury w pomieszczeniu o 1–2°C dzięki temu, że „czujesz” ciepło promieniowania.
4. Typowe scenariusze – gdzie IR wygrywa, a gdzie jest remis?
Scenariusze, w których IR ma przewagę
- Dogrzewanie strefowe – biurko, kanapa, jedno stanowisko pracy.
- Łazienka, garaż, domek letniskowy – pomieszczenia nieogrzewane na stałe.
- Wysoki sufit, duża kubatura – gdy ogrzewanie powietrza jest nieefektywne.
- Pomieszczenia z przeciągami – ciepłe powietrze szybko ucieka, a promieniowanie IR „trafia” prosto w ludzi i powierzchnie.
W takich warunkach IR potrafi obniżyć zużycie energii o 20–50% w stosunku do klasycznego konwektora.
Scenariusze, w których jest remis
- całe mieszkanie ogrzewane wyłącznie prądem,
- stabilna, wyrównana temperatura w całym domu,
- dobrze zaizolowany budynek, niewielka kubatura, brak przeciągów.
W takich warunkach IR nie jest „cudownym tańszym ogrzewaniem”, ale bardziej innym sposobem dostarczania tego samego ciepła.
5. Prosta zasada wyboru: dla kogo IR, a dla kogo konwektor?
- Chcesz dogrzewać głównie siebie, nie cały pokój? – postaw na promiennik IR.
- Chcesz równomiernej temperatury w całym pomieszczeniu? – klasyczny grzejnik oporowy będzie równie sensowny.
- Masz wysokie pomieszczenia lub słabą izolację? – IR często będzie bardziej efektywny kosztowo.
Podsumowując: z punktu widzenia fizyki oba urządzenia zużyją tyle samo energii na wyprodukowanie tej samej ilości ciepła. Przewaga promienników podczerwieni bierze się z możliwości – ogrzewania tam, gdzie faktycznie ktoś siedzi, a nie całego powietrza „na wszelki wypadek”. Opracowanie redakcyjne.