Naruszenie stref niebezpiecznych: wirtualne ogrodzenia i liczenie osób/pojazdów

Czyli jak kamery pilnują, żeby tam, gdzie jest „niebezpiecznie”, nikt się przypadkiem nie zaplątał.

Po co nam w ogóle strefy niebezpieczne

W zakładach gospodarki odpadami są miejsca, w których lepiej nie przebywać bez wyraźnego powodu: okolice pras, kruszarek, podajników, strefy pracy ładowarek, doki załadunkowe, bunkry paliw alternatywnych. To obszary o podwyższonym ryzyku wypadku, przygniecenia, wciągnięcia, potrącenia czy kontaktu z niebezpiecznymi substancjami.

Teoretycznie wszyscy znają zasady. W praktyce – człowiek czasem wejdzie „tylko na chwilę”, „tylko podejrzeć”, „tylko poprawić”. I właśnie tu monitoring z wirtualnymi ogrodzeniami robi różnicę.

Wirtualne ogrodzenia – niewidzialne barierki na obrazie z kamery

Wirtualne ogrodzenie (virtual fence) to linia lub obszar zdefiniowany na obrazie z kamery. System „wie”, że za tą linią obowiązują inne zasady. Jeśli:

  • pojawia się tam człowiek bez uprawnień,
  • maszyna wjeżdża nie od tej strony, co trzeba,
  • ktoś przekracza linię wbrew procedurom,

– system generuje alarm. Nie trzeba stawiać fizycznego płotu; wystarczy odpowiednio ustawiona kamera i dobrze zdefiniowana strefa.

Liczenie osób – ile głów, tyle uwagi

Kamery z analityką potrafią zliczać ludzi w określonej strefie. Dzięki temu:

  • wiadomo, czy w strefie przebywa dopuszczalna liczba osób,
  • można wykryć, że ktoś wszedł tam, gdzie normalnie nikt nie powinien być,
  • da się sprawdzić, czy pracownicy opuścili strefę przed uruchomieniem urządzeń.

W razie ewakuacji system daje również pogląd na to, czy w niebezpiecznej strefie ktoś nadal przebywa.

Liczenie pojazdów – porządek w ruchu ciężkim

Podobnie wygląda sytuacja z pojazdami: ładowarki, wózki, ciągniki, ciężarówki. Algorytmy:

  • zliczają pojazdy w danej strefie,
  • weryfikują kierunek ruchu (np. jazda „pod prąd” w strefie jednokierunkowej),
  • sygnalizują, gdy pojazd wjeżdża tam, gdzie powinni być wyłącznie piesi – albo odwrotnie.

Rezultat? Mniej sytuacji typu „pieszy znikąd” na torze jazdy maszyny.

Naruszenie strefy – co właściwie wywołuje alarm

System nie bije na alarm przy każdym pikselu, który się poruszy. Naruszenie strefy definiuje się według konkretnych reguł:

  • wejście osoby w obszar oznaczony jako „tylko maszyny”,
  • wjazd pojazdu w obszar oznaczony jako „tylko ruch pieszy”,
  • przekroczenie limitu osób w strefie niebezpiecznej,
  • przebywanie osoby w strefie dłużej niż ustalony czas (np. powyżej 60 sekund),
  • wejście do strefy poza godzinami pracy.

Dzięki temu alarmy dotyczą realnych zdarzeń, a nie przypadkowego cienia czy fruwającej folii.

Automatyczne reakcje systemu

Po stwierdzeniu naruszenia strefy niebezpiecznej system może:

  • wysłać natychmiastowy alarm do dyspozytorni lub brygadzisty,
  • uruchomić sygnały świetlne i dźwiękowe w danej strefie,
  • zatrzymać maszynę lub uniemożliwić jej ponowny start,
  • zarejestrować zdarzenie z dokładnym czasem i obrazem,
  • oznaczyć przypadki powtarzających się naruszeń do analizy BHP.

To nie tylko reagowanie na incydenty, ale też doskonały materiał do szkoleń i przeglądu procedur.

Bezpieczeństwo, odpowiedzialność i… trochę spokoju ducha

Wirtualne ogrodzenia i liczenie osób/pojazdów nie zastąpią zdrowego rozsądku pracowników, ale skutecznie przypominają, że strefy niebezpieczne istnieją po coś. Dla kierownictwa to narzędzie dowodowe i wsparcie w zarządzaniu ryzykiem. Dla BHP – konkretne dane zamiast domysłów. A dla wszystkich – większa szansa, że po pracy wrócą do domu cali i zdrowi. Opracowanie redakcyjne.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com