Wyciek substancji ropopochodnych do rzeki Łydynia w Ciechanowie
Mazowieckie, Ciechanów – gdy zamiast kaczek po rzece popłynął olej.
1. Lokalizacja i charakter zdarzenia
Do zdarzenia doszło w rejonie rzeki Łydynia w Ciechanowie (woj. mazowieckie). Źródłem zanieczyszczenia okazała się kanalizacja deszczowa, z której do rzeki przedostała się substancja ropopochodna o charakterystycznym, oleistym zapachu i połysku.
2. Przebieg incydentu
Zgłoszenie o zanieczyszczeniu pojawiło się po zauważeniu ciemnych, tłustych plam na powierzchni wody. Na miejsce przybyły służby straży pożarnej, WIOŚ oraz policja. W wyniku działań ratunkowych zebrano około 250 litrów mieszaniny wody i substancji chemicznej, a wzdłuż rzeki rozłożono zapory i rękawy sorpcyjne, które ograniczyły dalsze rozprzestrzenianie się zanieczyszczenia.
3. Konsekwencje środowiskowe
- Zanieczyszczenie wód powierzchniowych – ryzyko skażenia osadów dennych i śnięcia organizmów wodnych.
- Zagrożenie dla ptactwa – oleiste plamy mogły przylegać do piór, ograniczając zdolność izolacji cieplnej.
- Lokalne skażenie zapachowe i uciążliwość dla mieszkańców wzdłuż koryta rzeki.
4. Kwalifikacja prawna i możliwe przyczyny
Postępowanie prowadzone było w oparciu o art. 183 Kodeksu karnego – dotyczący nieodpowiedniego postępowania z odpadami. Oznacza to, że wyciek mógł być wynikiem nielegalnego zrzutu substancji niebezpiecznych do kanalizacji deszczowej lub nieautoryzowanego opróżnienia zbiornika.
Źródłem incydentu mogły być m.in.:
- nielegalny zrzut odpadowych olejów lub paliw,
- awaria pojazdu lub zbiornika na terenie zakładu,
- umyślne pozbycie się odpadu przez nieuprawniony podmiot.
5. Działania naprawcze i profilaktyczne
- usunięcie warstwy zanieczyszczeń za pomocą sorbentów i pomp ssących,
- oczyszczenie odcinka kanalizacji deszczowej,
- monitoring jakości wód i osadów w kolejnych dniach po incydencie,
- wzmocnienie kontroli firm posiadających odpady ciekłe i olejowe w regionie,
- kampania informacyjna o odpowiedzialności karnej za nielegalne zrzuty.
Incydent w Ciechanowie przypomina, że czasem „niewielki wyciek” ma długi cień – a olej na wodzie rozchodzi się szybciej niż wieści o sprawcy.
Opracowanie redakcyjne.